Udział w turnieju China Open 2014 dał mi do zrozumienia, że nie da się rywalizować z zawodniczkami z Azji na równym poziomie, jeśli próbuje się godzić bardzo czasochłonną pracę jaką jest przedstawicielstwo medyczne z treningami po całym dniu na pełnych obrotach. Bo albo w ogóle na ten trening nie ma się siły albo jest on zbyt krótki i nieefektywny. Dojrzałam do decyzji, choć podejmowanie jej ze świadomością słyszanych i powtarzanych od lat słów: „Kasia z kobiecego bilardu nie wyżyjesz, nie ma opcji” do łatwych nie należała. Nie da się? To się jeszcze okaże….

 

W Szanghaju w Chinach Kościół Katolicki też mają. Gorzej tam trafić, bo mało kto w tym mieście mówi po angielsku. Skorzystanie z taxy nie dawało nawet pewności dotarcia do celu o czym się przekonałam, bo taksówkarz też po angielsku nie mówił! :) Wysadził mnie w miejscu mi nieznanym, gdzie Kościoła widać nie było. Godzina Mszy Świętej się zbliżała, ale ja kompletnie nie wiedziałam w którą stronę iść. Opatrzność zesłała mi w ostatniej chwili kobietę, która po angielsku ni w ząb, ale była tak dobra, że po prostu zaprowadziła mnie osobiście do tego Kościoła :) Zdążyłam! Była Niedziela Zesłania Ducha Świętego. Kościół pełen ludzi. Jest uśmiech, życzliwość, pomoc siedzącego obok „brata” :) w odnajdywaniu tekstów i pieśni w specjalnie przygotowanych katalogach. Czuć wspólnotę. Było bierzmowanie dorosłych osób, były też brawa radości. Wzruszyły mnie także dzieciaki, które w momencie ofiarowania centralnie wbiegły na ołtarz i każde z nich złożyło z radością symboliczny biały kwiat. Inna kultura, inna tradycja, a w Kościele Chińczycy, którzy powinni wyznawać buddyzm. Da się wyznawać religię świadomie i dobrowolnie mimo tego, że urodziło się na innym kontynencie z inną tradycją i kulturą? Da się! Te osoby, które zobaczyłam w tym Kościele są naocznym tego przykładem. Ten argument kierowany jest specjalnie do tych osób, które są zdania, że miejsce naszego urodzenia, tradycja i kultura warunkuje wyznawaną religię. Muszę przyznać, że często słyszę stwierdzenia typu: „Kasia jakbyś się urodziła w Indiach, Chinach czy w buszu to wyznawałabyś religię przodków”. Niewykluczone… Nie mniej jednak gdyby dane mi było usłyszeć Dobrą Nowinę o Zbawieniu i obdarzona bym była łaską wiary to chciałabym właśnie żyć według tej wiary jaką jest chrześcijaństwo.
Udział w tej Mszy św.  to największa moja radość z tego wyjazdu.

Był też czas na zwiedzanie i zasmakowanie tamtejszej kuchni :) Zabawa z pałeczkami była przednia :)

China Open 2014 - blog Kasi Wesołowskiej

China Open 2014 - blog Kasi Wesołowskiej

China Open 2014 - blog Kasi Wesołowskiej

Dziękuję chłopakom za cały wyjazd. Mogłam liczyć na Ich pomoc i na dobrze spędzony czas z Nimi. Słowa uznania dla Karola, który rozegrał bezbłędny mecz. Ciekawostką jest również to, że Jego przeciwnik nie wbił ani jednej bili…


To tyle o Szanghaju :) co będzie stanowiło mój kolejny wpis?
Trudna decyzja moi Drodzy, ale też wiele życzliwości i wspomnienia do których będę wracać z miłą chęcią.

Pozdrawiam Was

Kasia :)

5 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Ocena 5.00 (4 Oceny)

Komentarze  

0 #1 Guest 2014-08-30 00:36
super opinia ;) sadze ze po takim wyjeździe tez najbardziej zachwycony byl bym MS ;)
Cytować | Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

partner strategiczny

Partnerzy